Deszcz, emocje i walka do ostatniego okrążenia – 4 runda RMCP 2026
Półmetek rywalizacji w sezonie 2026 w ramach serii Rotax Max Challenge Poland już za nami. Na bydgoskim kartodromie do rywalizacji stanęło 92 kierowców, a nieprzewidywalna pogoda dodała wyścigom dodatkowego kolorytu.
Kategoria Micro Max – Ernst (prawie) bezbłędny
Rywalizacja w ramach najmłodszej kategorii Rotaxa w Bydgoszczy przebiegała pod dyktando Artura Ernsta. Kierowca zespołu Ernst Racing był bezbłędny podczas sobotnich wyścigów oraz zwyciężył w ostatnim biegu weekendu. Jedyny gorszy dla Ernsta moment to deszczowy wyścig trzeci, w którym popełnił błąd, który wykorzystał jego główny rywal Maximilian Safarzyński – drugi kierowca w klasyfikacji zawodów. Podium rundy uzupełnił Antoni Dąbrowski, jadący bardzo równo przez całe zawody.
Kategoria Mini Max – Woźniak ponownie na szczycie
Jan Woźniak już po raz trzeci w tym sezonie zwyciężył w kategorii Mini Max. Nie był to jednak bezproblemowy weekend dla kierowcy KRZ Motorsport, gdyż kolizja w pierwszym wyścigu znacząco utrudniła zadanie młodemu kierowcy. Znakomicie w Bydgoszczy radzili sobie Mykyta Zakharchenko, który zwyciężył w ostatnim biegu zawodów oraz Tymoteusz Pięta, kończący wszystkie wyścigi w czołówce stawki. Liderujący po pierwszym dniu rywalizacji Kajetan Laskowski, kończy zawody tuż poza podium po pechowych startach w niedzielę.
Kategoria Junior Max – Zmiana na prowadzeniu w generalce
Zawody w Bydgoszczy do udanych zaliczy z pewnością Marcel Popakul. Kierowca zespołu Wyrzykowski Motorsport zaprezentował znakomite tempo, czego potwierdzeniem były zwycięstwa w dwóch niedzielnych wyścigach rozgrywanych w zmiennych warunkach pogodowych. Drugie miejsce w zawodach dla zwycięzcy czasówki Dominika Kornasa, a najniższy stopień podium dla Wojciecha Kapusty, który stracił prowadzenie w klasyfikacji generalnej na rzecz Marcela Popakula.
Kategoria Senior Max – Zacięta walka o zwycięstwo
Najliczniejsza kategoria serii Rotax Max Challenge Poland po raz kolejny dostarczyła ogromnych emocji. Najlepiej w 21 osobowej stawce poradził sobie Maksymilian Lupa. Kierowca KRK Racing dwukrotnie zwyciężał i dwukrotnie kończył wyścigi na drugim miejscu, co pozwoliło mu wygrać w zawodach i wyjść na prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Na drugim miejscu Franciszek Sulima, nie opuszczający pierwszej trójki stawki przez cały weekend , a trzeci Oliwier Chłopek, który zwyciężył w ostatnim wyścigu weekendu.
Kategoria DD2 Max – Komplet punktów dla Aulejtnera
Najszybsza Rotaxowa kategoria w Bydgoszczy została zdominowana przez Davida Aulejtnera. Kierowca na stałe mieszkający w Walii był najszybszy w kwalifikacjach i wszystkich wyścigach, dodatkowo kończąc je z best lapami na koncie. Rzucić mu rękawicę próbowali Antoni Kugacz oraz Artur Widera, którzy zajęli odpowiednio drugą i trzecią pozycję na podium.
Kategoria DD2 Masters – Dominacja przełamana
Rywalizacja wśród Mastersów w Bydgoszczy zapewniła ogrom emocji wszystkim obserwatorom. Weekend rozpoczął się dosyć standardowo, bo od zwycięstwa Sławomira Murańskiego w pierwszym wyścigu, ale jego problem techniczny w drugim biegu zmienił przebieg rywalizacji. Do gry włączył się Kyrylo Biryuk, który po zaciętych pojedynkach z Murańskim w niedzielnych wyścigach, ostatecznie zwyciężył w rundzie. Murański tym razem na drugim miejscu, a podium uzupełnił Michał Bieńczyk.
Kategoria KZ2 i KZ2 Masters – Pogodowy zwrot akcji
Sobotnia część zawodów w kategorii KZ2 zdominowana została przez Teodora Dzwolaka, który zwyciężył w dwóch wyścigach. Kierowca teamu ST Racing Maranello miał jednak mniej szczęścia w niedzielę, nie kończąc obu wyścigów odbywających się w zmiennych warunkach pogodowych. Sytuację wykorzystali Igor Kalemba i Łukasz Kaszuba, którzy wygrali w niedzielnych biegach i zakończyli weekend odpowiednio na pierwszym i drugim stopniu podium. Tuż za nimi uplasował się Teodor Dzwolak. W KZ2 Masters po raz drugi z rzędu najlepszy okazał się Mariusz Ładziński. Za jego plecami uplasowali się Karol Zwierzyński i Paweł Żmigrodzki.
Zmienne warunki pogodowe dały się we znaki wszystkim kierowcom i mechanikom, ale jednocześnie doprowadziły do wielu zwrotów akcji i zmian na czele klasyfikacji generalnych. Przed zawodnikami serii Rotax Max Challenge Poland teraz krótka przerwa, po której powrócą do rywalizacji w drugiej połowie lipca na Autodromie Słomczyn.




